Płyty Madonny juz za 4,99 €
Opublikowano dnia:
Katalog płyt Madonny w sklepie iTunes! Do tego za jedyne 4,99 euro za płytę! Czy ktoś, kto mieni się fanem Królowej Popu, może sobie wyobrazić lepszą wiadomość?
Madonna, Królowa Popu, gwiazda, które blask świeci z niesłabnącą siłą już ponad trzy dekady. Artystka kiedyś uwielbiająca być w centrum uwagi i wzbudzać kontrowersje, szokować. Dziś Madonna Louise Veronica Ciccone skupiona jest przede wszystkim na realizowaniu marzeń, choćby takich jak kręcenie filmów ("W.E."), a także dbaniu o nastoletnią córkę i dorastającego w szybkim tempie syna. Nie zapominająca jednak nigdy o tej ze sztuk, dzięki której zyskała sławę i stała się legendą - o muzyce.
Madonnie wielu odmawia talentu wokalnego, tanecznego, aktorskiego. Ale z pewnością nie ma w tej grupie jej fanów, którzy single i płyty Amerykanki nabywają tłumnie. Sama Madonna z krytyki też sobie niewiele robi. No, gdy jest się Królową Popu można sobie pozwolić na wszystko, to oczywiste. Pamiętać jednak należy, że nawet wtedy, gdy jeszcze tego zaszczytnego miana do gwiazdy nie przykładano, Madonna zawsze była uparta, krnąbrna, konsekwentna, działająca wbrew podpowiedziom. I na tym wygrała, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Pomimo 53 lat, których nie ukrywa, wciąż nie spuszcza z tonu.
Nie bez znaczenia było i jest też to, że Amerykanka posiadła w show-biznesie umiejętność absolutnie bezcenną - sprzedawania siebie w mediach. A także jeszcze jedną, której wartości przecenić nie sposób - dobierania sobie odpowiednich współpracowników. Czy był to Pat Leonard, William Orbit, Mirwais, Babyface, Stuart Price, czy Timbaland albo Jonas Akerlund, jeśli chodzi o jakże ważne dla niej wideoklipy, Madonna zawsze była w stanie pozytywnie zaskoczyć swoich fanów. Niczym kameleon umiała - i bez wątpienia potrafi to do dziś - odnieść się do panujących w muzyce trendów i zaadoptować je na własny użytek. Nie, nigdy nie szła na łatwiznę i prosty koniunkturalizm, co przeciwnicy z lubością jej zarzucali. Nawet jeśli Madonna czerpie z tego, co już jest zadomowione na scenie muzycznej, rozdmuchuje to po wielokroć, wyciąga na znacznie wyższy pułap rażenia widza i tak intensywnie promuje, że sprawia wrażenie, iż to ona właśnie dany trend zaczęła.
Patrząc na muzyczną karierę Madonny, która w 2012 roku będzie celebrować 30-lecie jej rozpoczęcia (w 1982 roku Amerykanka podpisała kontrakt z wytwórnią Sire), można w zasadzie tylko pochylić głowę w milczącym podziwie. O ile na początku, po albumie "Madonna", ciężko było mówić o wielkim sukcesie, o tyle już po krążku "Like A Virgin" (1984) zaczęło się szaleństwo na punkcie niewysokiej Amerykanki z Bay City, w stanie Michigan pochodzącej. Kolejnymi tytułami - "True Blue" (1986), "Like A Prayer" (1989) wzniosła się na szczyty popularności, na których jest do dziś. Oczywiście, jak to kobieta, Madonna zmienną jest, więc mieliśmy okres mocniejszego eksponowania seksualności - "Erotica" (1992) i "Bedtime Stories" (1994), a potem zwrot bardziej w stronę brzmień klubowych, elektronicznych, który tak udanie Madonna wykonała poprzez krążki "Ray Of Light" (1998), "Music" (2000) czy "American Life" (2003), by przypomnieć światu o potędze klasycznego popu i disco fenomenalną płytą "Confessions On A Dance Floor" (2005) i znów nieco bardziej współcześnie elektroniczną "Hard Candy" (2008), do współpracy przy której namówiła miedzy innymi wspomnianego już Timbalanda oraz Justina Timberlake'a. No i nie zapominajmy w żadnym wypadku o udanych soundtrackach - "Who's That Girl", "I'm Breathless", "Evita". A składanki Madonny? "The Immaculate Collection" albo wydana w 2009 roku "Celebration"? O kompilacjach, ich zawartości i ogromnym sukcesie, jaki osiągnęły można by napisać całkiem obszerny tekst.
Generalnie, osoba i osobowość Madonny to wspaniała pożywka dla pisarzy, filmowców, paparazzi, dziennikarzy muzycznych. Amerykanka jest postacią barwną, nie bojącą się wyzwań, ciężko harującą perfekcjonistką. Jej ogromne sukcesy, o czym wielu zdaje się zapominać lub po prostu nie chce tego dostrzegać, to właśnie przede wszystkim ciężka praca połączona z inteligencją, wyczuciem, nie zaś kontrowersje, eksponowanie nagości poprzez albumy fotograficzne, wideoklipy podlane perwersyjnym seksem. Efekty ciężkiej, wieloletniej pracy Królowej Popu w sferze muzyki, są teraz dostępne w iTunes po 4,99 euro za płytę! Tak niewiele trzeba, by znaleźć się blisko królewskiego tronu. Zupełnie bez kolejki!












.png)























Zostaw komentarz