Lebowski - Cinematic
Opublikowano dnia:
Lista utworów:
- Trip to Doha
- 137 sec.
- Cinematic
- Old British Spy Movie
- Iceland
- Encore
- Aperitif for Breakfast (O.M.R.J)
- Spiritual Machine
- The Storyteller (Svensson)
- Human Error
Płyta założonego w 2002 roku zespołu Lebowski powstała w hołdzie największym ikonom polskiego kina: Wojciechowi Łomnickiemu, Wojciechowi Jerzemu Hassowi, Zbyszkowi Cybulskiemu, Zdzisławowi Maklakiewiczowi oraz Leonowi Niemczykowi. ”Cinematic” jest praktycznie soundtrackiem, do nigdy nie nakręconego filmu o największych postaciach nadwiślańskiego kina.
Już od pierwszych nut można usłyszeć, że będziemy mieć do czynienia z albumem filmowym. Wszystkie utwory spokojnie mógłby być częścią kinowej ekranizacji historii o polskim kinie. Genialnie wplecione cytaty z filmów, takich jak „Hydrozagadka”, „Rękopis znaleziony w Saragossie” czy „Gangsterzy i Filantropii” zachwycają. Imponuje też iście pinkfloydowskie podejście do wokalu Katarzyny Dziubak. Tak samo jak w „The Dark Side Of The Moon” Pink Floydów, damski głos jest użyty tylko i wyłącznie jako dodatkowy instrument.
W „Cinematic” każdy dźwięk jest dokładnie przemyślany, a wszystkie nuty razem tworzą spójną i idealnie zgraną całość. Nie da się znaleźć ani jednego niepotrzebnego brzmienia. Pięknie zebrane progresywne granie rozpoczynają się od pierwszych sekund trwania płyty, do przedostatnich dźwięków na albumie. Bo te ostatnie należą do maszyn filmowych. Tak właśnie – grupa Lebowski, wykorzystała na krążku autentyczne nagranie zawierające brzmienie działających maszyn filmowych – perfekcyjne zwieńczenie końca albumu poświęconemu gwiazdom kina.
Warto też zwrócić uwagę na obce akcenty na płycie, jak chociaż „Old British Spy Movie” czy francuski „Encore”. Trudno jest jednak oddzielić i ocenić każdy utwór z osobna. Na „Cinematic” stykamy się z wieloma świetnymi numerami, jak chociażby właśnie „Old British Spy Movie” albo „The Storyteller”, ale płyta największe wrażenie robi przesłuchana od początku do końca – każdy utwór po kolei. Dzięki temu jesteśmy świadkami filmowej historii opowiedzianej przez muzykę.
Nie umiem inaczej nazwać tej płyty niż – magiczna. „Cinematic” jest albumem całkowicie klimatycznym, takim który nie potrzebuje dopowiedzeń, ani wciskania do muzyki niepotrzebnych tekstów i partii wokalnych. Są cytaty, głos użyty jako instrument i tak opowiedziana historia jest przedstawiona najlepiej jak możliwe, bez zbędnych słów i dźwięków. Dla formacji Lebowski za tę płytę należą się wielkie brawa i ogromny szacunek.
Ada Struś










.png)






















